„Elektryk jeździ za grosze" — to prawda, ale tylko przy ładowaniu w domu. Na szybkich ładowarkach koszt kilometra potrafi zbliżyć się do spalinowego. Diabeł, jak zwykle, tkwi w tym, gdzie i jak ładujesz.
Auto elektryczne zużywa energię liczoną w kilowatogodzinach na 100 km (kWh/100 km) — typowo kilkanaście do dwudziestu kilku, zależnie od auta, prędkości i pory roku. Koszt 100 km to po prostu zużycie pomnożone przez cenę energii.
Przykład (orientacyjny): auto zużywające 18 kWh/100 km. W domu przy ok. 1,00 zł/kWh (pełna cena z opłatą dystrybucyjną — dla taryfy G11 to obecnie ok. 0,96–1,10 zł/kWh) to ok. 18 zł/100 km. Na publicznej ładowarce AC po ok. 2,00 zł/kWh — ok. 36 zł/100 km. Na szybkiej DC po ok. 3,00 zł/kWh — ok. 54 zł/100 km. Dla porównania auto spalinowe (7 l/100 km × 7,20 zł/l) to ok. 50 zł/100 km. Ceny (stan na lipiec 2026) i spalanie są orientacyjne.
Jeśli ładujesz głównie w domu i jeździsz dużo — elektryk potrafi być znacznie tańszy w eksploatacji. Jeśli zdany jesteś na publiczne szybkie ładowarki — przewaga topnieje. Zanim porównasz, policz koszt 100 km dla realnych cen energii i swojego zużycia, a potem zestaw go z tym, co dziś płacisz za paliwo.